by Anka Pe

czwartek, 9 lutego 2012

Mawiała mama,  ale o upiększaniu nic nie mówiła wiec  nie grzeszę wymyślajac niezwykłe wydania zwykłych dań.... mając przed oczyma wspaniałe sushi u Agaty ;) nie mogłam się odpędzić od notorycznej myśli o jedzeniu, może gdybym zobaczyła dziś stos cegieł, zamykając oczy liczyłabym je do tej pory,  ale musiałam trafić na jedzenie... nie jestem fanką ryb, odrzuca mnie zapach tranu - nad morzem owsze bardzo chętnie - ale kuchnie chińska, japońska czy wietnamska są moimi ulubionymi.. połączenie równowagi smaków w jednej potrawie tworzącej wyrafinowany smak jest niezwykłe.. Jedzenie oczyma jest dla mnie podstawą dlatego sushi wygrywa... niestety z braku laku, czyli ani produktów ani możliwości dostawy, wypodukowałam sobie - zupkę,  tradycyjną polską, ostro, kwaśną, ze słonawo słodkim posmakiem  goryczki czyli żur na zakwasie,




 Wykonanie banalnie proste, szybkie, łatwe. 

Wystarczy pasiadać zakwas żurku,  lub wykonać go samemu, osobiście wolę kupować, mam sprawdzone gotowe, które zadowoliły mnie i resztę rodzinki - chociażby ze względu na zaprzestanie produkcji specyfiku sposobem domowym, aromat - bezcenny- smak niesamowity ale coż, do gustu nie przypadł.

Znowu sie rozjechałam. 


Wracjąc do tematu,  posidając zakwas, poza nim potrzebować będziemy:

- Kawałek kiełbasy różnej maści - dodaję kawałek swojskiej i kawałek innej - wd uzania
- Cebula - biała 1 mała lub połowa dużej
- Sól, pieprz, chili, olej do smażenia 
- Dodatki wd uznania gotowane ziemniaki, jajo, chleb razowy itd. 

Wykonanie:

 Kroję w kostkę kiełbaskę i cebulę - wrzucam do garnka w którym będę gotowała, podsmażam, kiedy z kiełbasy wytopi się tłuszcz, dodajemy cebulkę mieszamy aż się zeszkli a kiełbaska ładnie przypiecze, zalewamy wymieszanym ! to ważne aby nie zrobiły się gluty, zakwasem i dopełniamy wodą wd uznania, bądź przepisu na opakowaniu,  ja lubię kwaśny więc na 0,5 l zakwasu dodaję 0,75l ( w przepisie mam dodac 1l )wody i gotujemy, doprawiamy do smaku, po 15 min od zagotowania jak zgęstnieje nieco jest gotowy. 
Ziemniaczki gotuję tłukę - tłuczkiem :) - ubijam w miseczce, inwencja dowolna, obok wlewam żurek.

Smacznego -   请慢用*

*smacznego chiński




4 komentarze:

  1. teraz to ja Tobie zazdroszczę !!! dostałam ssanie w żołądku a w lodówce dzisiaj mam plażę - samo słońce (czyli lampkę)(ewentualnie mogłabym dokończyć słoiczek Lili "Ziemniaczki ze szpinakiem" bleee):D Patrząc na te zdjęcie można by zatytułować "Żur po chińsku":D :D Muszę kiedyś spróbować zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOOOOOOO widzisz na to nie wpadłam :) u mnie w lodówce antarktyda zimą - Słońca nie ma :) mniej sie otwiera :)

      Ja żeby chwycić się słoiczka musiałabym chyba dwa dni nic nie jeść, masakra ( zresztą tak jak mleko mod...) a młody uwielbia.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny :)

by Anka Pe

Blog Archive