by Anka Pe

poniedziałek, 28 maja 2012


Ostatnia prosta .... Pogoda wspaniała ciepło miło nie upalnie, niedzielnie :) na płasko, nóżki zaczynają puchnąć delikatnie a obcasy dodają im jeszcze do tego powodów :) dodatkowo wiadomy dyskomfort w chodzeniu robi swoje dreptam jak kaczka .... Brzusio się obniża i granatowe rurki już się nie trzymają tyłka, nie mogę zapiąć już podwojów, i tak nieźle wytrwać w jednych spodniach od początku prawie do finiszu... wprawdzie mam ciążówki ale jest ciepło i widać pas pod koszulkami a to mnie wkurza i jest mi nieco za ciepło więc pomimo wygody i komfortu noszenia leżakują w półce... w sumie już mogę je sprzedawać powoli bo myślę iż w ciągu tego ostatniego miesiąca położenia nie zmienią...
W tych czuję sie bardzo dobrze i wygodnie a to teraz dla mnie najważniejsze. Dziś wersja z białą marynarą, znowu.... noszę je jeszcze z niebieską katanką tak na codzień ale jeszcze nie uwieczniłam zestawu, musicie uwierzyć na słowo :) też jest fajnie...







3 komentarze:

  1. no, wkrotce nadzieje ta oczekiwana nie tylko przez ciebie i twoja rodzine chwila, ale wszystkie sledzace cie blogerki wstrzymuja oddech i trzymaja kciuki! mimo rosnacego brzuszka, niezmiennie pieknie wygladasz! ciaza ci sluzy!

    OdpowiedzUsuń
  2. super masz te portaski :) teraz to już z górki... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne masz te spodnie :) najważniejsze żeby było Ci wygodnie :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)

by Anka Pe

Blog Archive