by Anka Pe

piątek, 10 sierpnia 2012






...otacza mnie ściśle nie pozwalając ani na moment zapomnieć o sobie. Egzotyka stroju dnia, przyozdobionego o brzasku cieplutkim naszyjnikiem kochanych kończyn, i ciasnymi pierścionkami maleńkich paluszków nabiera siły, magiczej z każdym dniem większej, wystrojna w radość z  bezzębnego uśmiechu wiem że to będzie słoneczny dzień, upewniona w swym przypuszczeniu, przeglądam się w morskich zwierciadłach mglistego bezbronnego, wtopionego we mnie bezwzględnie spojrzenia i przeczesuję włosy, energię czerpię z oceanu miłości, która mnie otacza-bo przecież nie ze snu.... czegóż chcieć więcej...



6 komentarzy:

  1. ooo tak, czego chcieć więcej :) jeszcze trochę i będziesz czerpać energię ze snu:) u mnie już ładnie śpi:) i jest bardziej samodzielna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ściągnęłam Cię myślami :-))) Już zaczęłam się martwić o Ciebie i Twoja trzódkę, ale widać usłyszałaś moje bezdźwiękowe prośby:-) Dobrze mi tak się robi, ciepło na sercu jak na Ciebie i Twoje dzieciaczki patrzę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę, ale tak bardzo, bardzo pozytywnie :)))
    Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak to ladnie ujelas; i dobrze, ze juz jestes, bo przez jakis czas jakos dziwnie nie moglam do ciebie trafic, cos tam mi nie zaskakiwalo, a ze jestem technicznie kiepska, wiec pomyslalam tylko z przerazeniem, ze moze zrezygnowalas z blogowania! bylaby to niepowetowana strata dla blogosfery!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)

by Anka Pe

Blog Archive