by Anka Pe

poniedziałek, 11 lutego 2013


Zdarza mi się pałać chęcią posiadania "czegoś" w tym roku zapałałam żądzą posiadania idealnej szarej bluzy, którą miałam w planie pozbawić ściągaczy...
szukając, okazało się, iż nie jestem osamotniona w tym pomyśle i mój obiekt pożądania nie jest  tylko mój! i klasyczna szara bluza osiąga zawrotne sumy na portalu zakupowym a dodatkowo wymalowanie z przodu serducha winduje ich cenę jeszcze wyżej.  W sieciówkach pojawiają się szarości, melanże, więc zalana falą szarości, obdarzoną dodatkowo "genem oszczędzania", walczę ale  zdobycie takowego obiektu pożania wspomnianego wyżej w normalnej cenie graniczy z cudem... Wcześniej szukałam khaky spodni, i znalazłam, pisałam o ich namierzeniu TU po czym militarny tredn zalał ulice ścieżki nabijając im dodatkowo ćwieki.... którym też uległam... 
Marzyła mi sie grafitowa i bordowa sztruksowa, spódnica  i jest  w H&M %....
Trenseterką sie nie ogłaszam póki co,poczekam jeszcze...... Jak narazie staram sie omijać zakupowe pole szerokim łukiem. Ostatnie odwiedziny przyprawiły mnie o ból głowy i koszmary nocne, choć mogło być gorzej, i skończyć  sie utratą kilku stówek i rozwaleniem śwniki skarbonki w której gromadzę wydatki - nie wydane ( chcę coś kupić staram się ochłonąć, przemyśleć 3x i kwotę za ciuch wrzucam do skarbonki zamiast zaopatrzyć się "niezbędne" ubranie ), inwigiluję  alledrogo w poszukiwaniu a nóż taniej! ale tak czy siak zasada jest jedna!!!!!musze na dany obiekt zarobić! Sprzedać posiadane zaległości by kupić nowe! 
Przeterzepałam szafę i okazało się iż po spieniężeniu  tzw nieużywków, nagle wszystko mi do siebie pasuje, mało! posiadam nawet kilka "masthefów" tzw Basic'i mam pod ręką i kłopot z ubraniem sie rano zniknął! Zrobiłam listę życzeń, i sukcesywnie ją realizuję, wykreślając poszczególne pozycje a to z racji zakupu a to rezygnacji... i życie stało się prostsze!!! Odwyk działa... Pewnie i dlatego że nic z nowych propozycji na SS 2013 specjalnie mnie za serce nie ujęło.... ;-P

Wspomnianą na wstępie bluzę zabrałam Połowicy, wysmarowałam markerem serce i modle się by ciuchy po praniu nie były fioletowe!!!










1 komentarz:

  1. ładny zestaw ubrań, ale dużo snieguuuuu

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)

by Anka Pe

Blog Archive