by Anka Pe

wtorek, 27 maja 2014

Kraków, Kraków Kraków, miasto w którym chciałam mieszkać od zawsze, miasto w którym wylałam wiele łez, łez szczęścia, radości, dumy,  bólu, rozpaczy, bezradności i złości. Wydeptałam własne ścieżki krakowskiego bruku.  Rozpoczynałam tydzień poniedziałkowym pozdrowieniem Adasia, przemykając przez budzący się do życia rynek, i wesołym mrugnięciem w jego stronę na pożegnanie w piątkowe popołudnie pędząc na pociąg, z wielkim plecakiem pełnym przygód. 
Tęsknota Tam za Tu i Tu za Tam.
Wyliczony czas wędrówki na uczelnię, na dworzec, na mieszkanie, do kliniki. Wieczne pomyłki, morze przesiadek, Kazimierz nocą, Miasto, w którym dojrzałam, gdzie regeneruję siły i ładuję akumulatory, nawet niosąc kochany 20 kg tobołek przez pół miasta, wdychając zapachy ulic. Ten dzisiejszy pięcioletni bagaż doświadczeń, mimo wszystko zrobił trójkątnego lizaka i pyszną pralinową gwiazdę, nakarmił gołębie, zrobił trzy poniższe fotki a potem padł pokonany gorączką. Kurujemy się, on infekcję, a ja kręgosłup, który wbił się do tyłka.

nie






8 komentarzy:

  1. Czyzbyś zmieniła cos z fryzurką? W każdym razie świetnie wygladasz. A w tym roku, calkiem niedawno byłam w Krakowie. Nie dziwię sie twojej milości do tego miasta. jest świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Agnieszko! Rozjaśniłam włosy, i dobrze się tak czuję :) choć wszyscy mi mówią WRÓĆ DO BRĄZU! WRÓĆ DO BRĄZU! :) szkoda że się nie zgadałyśmy :)

      Usuń
    2. świetnie wyglądasz w tym nowym wizerunku! Normalnie kwitniesz i nie jest to jak to mówia blogerskie sranie tęczą tylko najprawdziwsza prawda!

      Usuń
  2. Ja również je uwielbiam ;)
    Jako nastolatka, jeździłam tam pociągiem z koleżankami i spacerowałyśmy cały dzień ;)
    W sumie mam niedaleko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, kiedy mi źle, nadal wskakuję w pociąg i biegnę nad Wisłę :) chciałabym kiedyś mieszkać w Krakowie, na starym mieście :) Więc jak wygram w totka to kupię sobie mieszkanie z widokiem na Wawel :)

      Usuń
  3. Ja mieszkam w Wieliczce-czyli tuż obok Krakowa, gdzie bywałam praktycznie codziennie z racji pracy. Teraz trochę rzadko wybieram się na miasto bo mam 2 mies. córeczkę i jestem nieco uziemiona.. ;p Ale brakuje mi trochę takich wyjść na kawę, do knajpki, mam nadzieję, że niedługo uda się gdzieś wybrać.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tez czasami zaglądam do tego miasta. Lubię jego klimat.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha TY piszesz u mnie, a Ja buszuję u Ciebie ! :))
    Świetnie wyglądasz, portki Twe mi się podobają :)
    Kraków cudne miasto, jak wile miejsc w Polsce :)

    Uściski I dziękuję za tyle uśmiechu :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)

by Anka Pe

Blog Archive