by Anka Pe

wtorek, 24 marca 2015

Piątek.

Pogoda bajeczna słońce wreszcie zaszczyciło swoją obecnością moje progi. Pomalowałam usta na czerwono wygrzebałam pomidorowe spodnie i o świcie pognałam uwiecznić, bądź co bądź niecodzienny widok mojej osoby w szmince idealnej dla mnie...
Wymyśliłam sobie miejscówkę spokojną i cichą o 7 rano by świeżo i radośnie móc epatować urodą przed obiektywem, nie gorsząc przechodniów swoją osobą. Na miejscu okazało się ze nie zabrałam statywu! Strzeliłam telefonem uśmiechnięte lico i poczłapałam do pracy. Szminka wzbudziła zainteresowanie.....

Sobota

Skórzana spódniczka katanka koszulka w paski obcas.... słońce..... cisza za cholerę nie mogłam sobie przypomnieć jak ustawić samowyzwalacz, skacząc z nogi na nogę w boskiej kilkustopniowej aurze poranka, skapitulowałam po 15 min.
Musiałam iść do pracy....

Poniedziałek...

Kupiłam trampki, białe, rozmiar 39, nie przymierzyłam... za duże... nie wymienię bo 38 wyszło.... stopa jak podolski złodziej zdradza wadę. Trudno wata pomoże! Poziom wkurzenia 8/10

Wtorek

Słońce, szminka, nowe za duże trampki, koszulka w paski..... wyprasowana milutka....Pobiegłam po 7 na miejscówkę by uwiecznić siebie nie wymiętą i w karminie na ustach po raz kolejny..... Rozstawiłam statyw, samowyzwalacz, wywdzięczyłam w uśmiechu pełnym radości i to by było na tyle.... Akumulator nie naładowany!


Jutro jak zabiorę wszystko pewnie będzie lało.....

4 komentarze:

  1. Pomimo pecha, post czytało się bardzo miło! ;) oczywiście czekam na zdjęcia i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj Anka Anka!! Ty Moja Gapo!! jak ja Cię uwielbiam :-)))) Kurczę, czemu nie mieszkam bliżej Ciebie? mogłybyśmy sobie strzelać fotki nawzajem ;-) Mi nawet statywu na własnym balkonie nie chce się rozkładać ;-)) Ściskam Cię mocno, Moja Droga!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)

by Anka Pe

Blog Archive